Jak opanować nerwy? 3 ćwiczenia z filozofii stoickiej

23 marca 2017

Wiele osób zastanawia się jak opanować nerwy, kiedy zaczynają one przejmować kontrolę nad naszym zachowaniem. Zastanawiamy się, w jaki sposób myśleć o tym, co się wydarzyło lub co ma się wydarzyć, aby zyskać większy wewnętrzny spokój. Choć emocje bywają niezwykle przeszkadzające, staramy się odnaleźć taką perspektywę, która pozwoli przyjrzeć się naszym trudnościom z dystansem. W tym wszystkim świetną pomocą mogą okazać się proste ćwiczenia, wywodzące się z filozofii stoickiej.

Słowem wstępu chcę podkreślić, że stoicyzm, wbrew spotykanym czasami opinią, nie polega na wypieraniu emocji czy udawaniu, że ich nie ma. Celem wszystkich opisanych poniżej ćwiczeń jest raczej „udomowienie” emocji, czyli przyznanie, że one istnieją i pojawiają się w każdym z nas. Nie tyle chodzi o to, aby „chłodno” nimi zarządzać, ale aby zyskać większą samoświadomość i umiejętność ich uważnego obserwowania. Dzięki temu to my podejmujemy decyzję, czy w danej chwili lepiej dać się ponieść np. zdenerwowaniu, czy lepiej okazać tę emocję w inny sposób. Bywają sytuację, kiedy bezpośrednie okazanie swojego zdenerwowania może być korzystne i wartościowe. Tzw. stoicki spokój nie zawsze musi być najlepszym możliwym rozwiązaniem.
.

1. Zależne – Niezależne, czyli na czym powinieneś się skoncentrować

jak opanować nerwy

Rozróżnienie na rzeczy zależne i niezależne od człowieka jest fundamentem stoickiego myślenia. Trzeba jednak podkreślić, że za zależne od człowieka stoicy uznają tylko i wyłącznie to, na co człowiek ma 100% wpływu. Jeżeli coś jest od nas w pewnym stopniu zależne, ale istnieje choć jeden czynnik zewnętrzny, to stoicy uznają taką kwestię za absolutnie niezależną od nas.

Jak opanować nerwy dzięki temu ćwiczeniu? W każdej sytuacji, która wywołuje w Tobie trudne emocje, koncentruj swoją uwagę tylko ku tym rzeczom, które są w pełni od Ciebie zależne. Jeżeli np. masz odbyć rozmowę o pracę, to skoncentruj się na jak najlepszym przygotowaniu. Przemyśl sobie odpowiedzi na najczęstsze pytania, powtórz zagadnienia merytoryczne itp. Nie trać czasu na rozmyślanie o tym, kto będzie w komisji albo czy spodobało im się Twoje CV.

Nie uzależniaj się od rzeczy, na które nie masz bezpośredniego wpływu. Rób swoje, czyli tylko to, co jest w 100% zależne od Ciebie. Dzięki takiej strategii nie tylko zyskasz większy wewnętrzny spokój, ale też poświęcisz więcej czasu na merytoryczne przygotowanie się, zamiast tracić go na bezproduktywne zamartwianie.
.

2. Dwa uchwyty, czyli jak opanować nerwy przez zmianę perspektywy

„Rzecz każda ma dwa uchwyty – za jeden z nich da się udźwignąć, za drugi jednakże udźwignąć się nie da. I tak na przykład, kiedy brat Twój wyrządził Ci krzywdę, nie staraj się udźwignąć tego za ten właśnie uchwyt (bo to jest uchwyt, za który nie da się krzywdy udźwignąć), ale już raczej za ten drugi, że mianowicie jest Twoim bratem, żeś Ty się z nim razem wychował, i w ten sposób uchwycisz krzywdę z tej strony, z której da się ona udźwignąć”

Epiktet

W tym ćwiczeniu chodzi o to, aby nauczyć się patrzeć na każdą sytuację z dwóch różnych perspektyw. Można ją wykorzystywać, żeby opanować nerwy dotyczące przeszłych wydarzeń, ale żeby też odpowiednio przygotować się na przyszłe wydarzenia. Słowa Epikteta pokazują jak można zastosować tę technikę, jeżeli ktoś wyrządził nam krzywdę lub kiedy spotkało nas coś przykrego. Możemy zaakceptować tę sytuację i postarać się znaleźć się tzw. drugi uchwyt. Znaleźć perspektywę, która pozwoli nam dostrzec pozytywne korzyści lub wartościowe wnioski z danego wydarzenia. Stoicy uważają, że zawsze istnieje drugi uchwyt, czasami trzeba go tylko dobrze poszukać.

A jak opanować nerwy, aby nie stresować się nadchodzącym wydarzeniem? Należy przeanalizować różne scenariusze i o każdym z nich myśleć jak o korzystnym i niekorzystnym dla nas. Tomasz Mazur, autor książki „O stawaniu się stoikiem”, świetnie ilustruje to przykładem oczekiwania awansu w pracy. Wykorzystanie techniki dwa uchwyty polega na tym, aby przeanalizować dwa scenariusze: otrzymanie awansu i brak awansu. Następnie należy rozważyć pozytywne i negatywne konsekwencje obu możliwości.

Na przykład: jeżeli dostaniemy awans, to zyskamy większe doświadczenie i więcej zarobimy. Możemy mieć jednak mniej czasu dla rodziny i dużo więcej stresu. Jeżeli natomiast nie dostaniemy awansu, to może ominąć nas coś bardzo istotnego. Być może jednak unikniemy przepracowania, pogorszenia się prywatnych relacji itp. W ten sposób budujemy w sobie przekonanie, że cokolwiek się wydarzy, to i tak będzie dobrze. Jesteśmy świadomi bowiem, że każdy scenariusz ma swoją jasną i ciemną stronę.
.

3. Perspektywa kosmiczna, czyli świadomość przemijalności wszystkiego

„Jak malutką cząstkę niezmierzonego i nieogarniętego czasu wymierzono każdemu! W mgnieniu oka bowiem znika w wieczności! Jak małą cząstkę wszechmaterii! Jak małą wszechduszy! Po jak małym zakątku całej ziemi się czołgasz! Mając to wszystko na myśli, nic nie uważaj za ważne, tylko to, byś działał zgodnie z kierunkiem swej natury, a znosił to, co z sobą przynosi natura wszechświata”

Marek Aureliusz

Ćwiczenie to polega na spojrzeniu na siebie i swoją obecną sytuację z dużej perspektywy czasu lub miejsca. Aby je wykonać, najlepiej usiąść w ciszy i odsunąć od siebie przeszkadzające bodźce. Po zamknięciu oczu wyobraź sobie, że patrzysz na siebie z coraz bardziej powiększającej się odległości, aż zobaczysz całą Ziemię. Pomyśl o tym, że przenosisz się w czasie o 10, 50, 100, a nawet 1000 lat. Na Twoich oczach Ziemia rozpada się ze starości. Postaraj się pobyć chwilę z tym obrazem i pomyśl, jak szybko przemijają ludzkie troski i emocje. Przypomnij sobie, jak wiele razy doświadczyłeś trudnych sytuacji, po których nie zostało już żadne wspomnienie. Zastanów się, czy nerwy i zdenerwowanie, które przejmują kontrolę nad Twoim zachowaniem, będą miały jakiekolwiek znaczenie za kilka najbliższych lat?

Dzięki regularnemu wykonywaniu tego ćwiczenia możemy doznać pewnego rodzaju ulgi i umiejętności obserwowania swoich problemów z boku. W ten sposób nasze życie przestają kontrolować chwilowe namiętności i zyskujemy większą samoświadomość.

UWAGA – celem tego ćwiczenia nie jest wycofanie się z życia i podjęcie biernej egzystencji. Jeżeli czujesz, że jego wykonywanie wyzwala w Tobie uczucie rezygnacji czy smutku, to najlepiej z niego zrezygnuj. Ćwiczenia są różne. Nie chodzi o to, aby wykonywać wszystkie, ale aby znaleźć te, które właśnie na nas będą dobrze wpływały.

Podsumowanie

Podsumowując: jak opanować nerwy? Przede wszystkim warto być uważnym, czujnie obserwować siebie i w trudnych chwilach przypominać sobie któreś z powyższych ćwiczeń. Mimo iż w mojej opinii są one bardzo wartościowe i mogą przynieść pozytywne efekty, warto jednak pamiętać, że nigdy nie zastąpią profesjonalnej psychoterapii (Zobacz: Czy psychoterapia pomaga?). Filozofia stoicka może pomóc (Zobacz: Warsztaty „Stoicyzm Praktyczny”), ale jedynie wtedy, gdy źródło naszych trudności znajduję się na powierzchni naszej psychiki.

Więcej stoickich ćwiczeń można znaleźć w znakomitej książce Pana Tomasza Mazura „O stawaniu się stoikiem”. Zdecydowanie polecam!

Autor: Jakub Mikołajczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *